Końcówka drążka i wydech

 Przy przebiegu circa 280kkm wymieniony został łącznik stabilizatora. Razem z nią wymieniony został tłumik końcowy, który zaczął lekko "popiardywać" i środkowy. Wygląd tego drugiego wskazywał, że już niebawem może podzielić los tłumika końcowego. 

Przy okazji zabawy z wydechem zajrzeliśmy do turbiny, czy nie ma nadmiernych luzów. 

W sierpniu zaczęła się również moja dość długa przygoda z hamulcami, które po pewnym czasie jazdy same zaczynały hamować. Pierwsza sugestia dość łatwa w diagnozie - zapieczone klocki lub tłoczki, została obalona. Z hamulcami to niestety długi temat, który będzie się przewijał w kilku kolejnych wpisach. 








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zaworki, wężyki i zmiana grilla

Nowe żarówki wewnątrz