Jednak "co Volvo to Volvo". W Październiku doświadczyłem wypadania zapłonów na jednym z cylindrów. Szybka retrospekcja z posiadanego wcześniej Saaba 9-5 spowodowała, że należy zacząć od świec. Wpadły więc świece OEM. Niestety nie rozwiązując tego tematu, a jedynie przysparzając dodatkowych nerwów. Pomyślałem sobie jednak - cóż, zawsze to lepiej niż w Saabie, w końcu jedna cewka to nie pięć. Zaopatrzywszy się w używane cewki "na podmiankę", żeby wyeliminować ostatni pomysł, który mi wówczas przychodził do głowy zająłem się ich podmianą... To jednak okazał się błędny trop, ponieważ po podmianie zapłony nadal wesoło sobie wypadały, a ja zgłupiałem, bo przychodziły do głowy różne kolejne tropy, które zwykle jednak sugerowały duuuuuże wydatki. Z pomocną głową przyszedł mechanik, który zapytał - "Ty, a sprawdzałeś czy na tym cylindrze w ogóle jest iskra?" i wówczas nastała światłość. Wiązka, która w tych autach leży sobie na turbodoładowanym silniku lubi się st...